FOTOGRAFIA JAKO KOMUNIKACJA – CZY ZROZUMIESZ MNIE BEZ SŁÓW?

Fotografowanie, dawniej było aktem próby utrzymania w pamięci wydarzeń, dziedzictwa rodzinnego i uwiecznienia sytuacji istotnych z perspektywy historycznej. Rozwój technologiczny ułatwił dostęp do aparatu fotograficznego zwykłym ludziom, tym samym drastycznie poszerzając jego zastosowanie. Dzisiaj jest to narzędzie, które nie tylko jest nieodłączną częścią popkultury, ale również umożliwia budowanie i komunikację własnej tożsamości.

Robiąc zdjęcie budujesz obraz samego siebie

Fotografując mamy okazję zaaranżowania przestrzeni i sytuacji na swoją korzyść, sami wybieramy kiedy wyzwolić migawkę, zgodnie z własnym życzeniem zamrażamy chwilę na zawsze. Dzięki mediom społecznościowym owa chwila, jeżeli tylko tego chcemy, może sięgnąć wszystkich naszych znajomych, którzy na jej podstawie będą budowali swoje wyobrażenie. Wyobrażenie o naszej estetyce, sposobie spędzania wolnego czasu, naszych przyjaciołach, a nawet chwilowym nastroju. Co więcej jeśli decydujemy się zachować nasze fotografie tylko dla siebie, często z upływem czasu, przeobrażają się one w pełne wartości przedmioty, które oprawiamy, wieszamy w sypialni, lub skrywamy w albumach żeby w samotności powrócić do nich z nostalgią i niemałą satysfakcją.

Decydując się zrobić zdjęcie twórca selektywnie wybiera z otoczenia szczegół, który ma grać główną rolę w danej fotografii. Jeśli podczas samego aktu fotografowania, nie zdaje sobie sprawy z powodów, dla których przyjął daną perspektywę, moment oświecenia z dużym prawdopodobieństwem przyjdzie spontanicznie kiedy powróci do swojego dzieła.

Jakie są cechy języka fotografii

Język mówiony dominuje w organizacji naszych doświadczeń, jednak fotografia ma do zaoferowania szerokie atuty, użyteczne przy tworzeniu opowieści o sobie samym. Dzięki niej otrzymamy bardziej holistyczną postać, przedstawienie sytuacji z której można czerpać coraz to głębsze i precyzyjne informacje dopóty, dopóki mamy obraz przed oczami.

Pomimo że fotografia teoretycznie dla wszystkich widzów przedstawia się jako identyczna, to jednak sposób jej postrzegania nie jest uniwersalny. Komunikacja fotografii operuje raczej wspólnymi symbolami niż językiem werbalnym. Warto jednak podkreślić, że sposób w jaki interpretujemy ciemną salę, słońce, gest czy uśmiech nadal jest wysoko uzależniony od kultury w jakiej się wychowaliśmy. Niebagatelną rolę odgrywają tu indywidualne doświadczenia, które sprawiają, że główny, wyostrzony atrybut ujęty na zdjęciu, może mieć skrajnie różne znaczenia dla dwóch osób pochodzących z różnych środowisk. System rozumowania symbolicznego jest na tyle płynny, że badając go można uzyskać jedynie nieprecyzyjne, ogólne dane.

Komunikację można opisać jako wymianę opartą głównie na wspólnym, podzielanym zrozumieniu. Jeśli ma dojść do komunikacji, musi zaistnieć pewna nadzieja na to że wiadomość że wiadomość którą wysłaliśmy pokrywa się z wiadomością którą odebrał nasz rozmówca. Fotografia wydaje się być metodą komunikacji, która, pomimo że nie idealna, pozwala w naturalny i precyzyjny sposób udokumentować naszą wiadomość, która może być niemożliwa do wyrażenia za pomocą słów.

Jak zdjęcia pomagają nam mówić

AUTOPREZENTACJA

Antropolożka Barbara Harrison (2002) przeprowadziła badania etnograficzne, nad tym jak ludzie tworzą związki pomiędzy fotografią personalną, pamięcią a narracją. Zaobserwowała zmianę w zastosowaniu fotografii – od budowania reprezentacji rodziny i jej upamiętniania, do autoprezentacji. Badaczka podkreślała, że zdjęcie potrafi zapewnić afirmację osobowości i więzi społecznych. Prezentowanie zdjęć jako części konwersacji, lub ocena I komentowanie ich utwierdzają nas w relacjach pomiędzy przyjaciółmi, co w dzisiejszych czasach wydaje się mieć większe znaczenie niż organizacja zdjęć rodzinnych w albumach. Badania wykazują, że młodzież odnosi się do fotografii jako swego rodzaju obiegowej wiadomości, które są poddawane interaktywnej wymianie między rówieśnikami. (Liechti, Ichikawa, 2000)

WYKORZYSTANIE FOTOGRAFII W BADANIACH NAUKOWYCH

Metodologia badań naukowych wykorzystuje materiał wizualny. Zainteresowanie naukowców wprowadzaniem obrazów, rysunków i fotografii do eksperymentów nie wiąże się z chęcią poznania rodzaju inspiracji które kierowały ich twórcy, ale raczej możliwej przestrzeni interpretacji dokonywanej przez odbiorców. Fotografie służą nieraz jako narzędzia prowokowania reakcji u osób poddanych badanych. Przykładowo, zdjęcie może być zmienną, za pomocą której psycholog manipuluje stanami emocjonalnymi osoby badanej w odpowiedzi na obraz. Badacz Winckler (2002) wykorzystał wachlarz wielu technik przy próbie opisania doświadczeń i tożsamości imigrantek w Toronto, Ontario. Jedna z metod polegała na tym, że każda z uczestniczek badania wybierała dziesięć fotografii, żeby z pomocą ich opowiedzieć o swojej historii. Zdjęcia efektywnie prowokowały opowieści, różne elementy fotografii były skutecznym punktem wyjścia do rozmowy, pobudzały emocje i wspomnienia.

Fotografie, mogą również sprawdzić się jako obiektywne dane na temat konkretnych społeczno-kulturowych fenomenów. Obrazy pomagają odkryć warstwy, które, kiedy ograniczamy się do tekstu pisanego, z łatwością są pomijane, ze względu na trudność doboru słów, ograniczenia spostrzegania badacza. W tej formie sprawdzają się jako narzędzie wspomagające wywiad pogłębiony, lub służą jego uzupełnieniu.

OPOWIADANIE OPOWIEŚCI ZA POMOCĄ ZDJĘĆ

Ziller (1990) zachęcił uczestników prowadzonego przez siebie badania do tworzenia „fotobiografii” – serii zdjęć, które miały zawrzeć w sobie próbę odpowiedzi na fundamentalne pytanie dotykające tożsamości – kim jestem? Hagedorn (1994) był zdania, że wykorzystanie tego typu metod autoekspresji ułatwia dyskusję na temat obcych i zagadkowych aspektów ludzkiej egzystencji. Prowadząc badania nad hermaneutyką fotografii, poinstruował osiem rodzin, aby wykonywały zdjęcia opisujące proces opieki nad chronicznie chorym dzieckiem. Fotografie oferowały symbole owego doświadczenia, które reprezentowało jego znaczenie, a co za tym idzie prowokowało spontaniczne wypowiedzi na jego temat.

Norweska badaczka Stuhmiller (1996) zauważyła, że sposób w jaki syntetyzujemy naszą wiedzę o świecie, jest związany z mentalnym obrazowaniem. Prowadzimy narrację na temat przeszłych wydarzeń wciąż na nowo, które zawierają w sobie elementy wyobrażeń czy wizualizacji. Pewne części doświadczenia zmysłowego są zgubione, kiedy przekazujemy nasze doświadczenie za pomocą języka mówionego. Dlatego cenne może być wykorzystanie technik, które wymuszają pobudzenie przed-refleksyjnej pamięci wzrokowej. Metoda Stuhmiller (1996) polegała na zadawaniu pytań osobą, które miały zamknięte oczy, aby ich myśli skierowały się „do środka”, do „oka umysłu”. Przywoływała w ten sposób informacje zmysłowe, co sprawiało, że wspomnienia jawiły się jako odgrywane tu i teraz. Podobne teoretyczne podstawy są również częścią podejść, w których materiałem stają się rodzinne i osobiste wspomnienia i wobec których podejmowane są próby transformacji, swoistego przemalowania na nowo obrazów przeszłości (Hirsch, 1997)

Fotografie są nośnikami materialnego oraz symbolicznego znaczenia, są sprawnymi narzędziami komunikacji. Zdjęcia tworzą ważną sieć podtrzymującą pamięć, schwytany moment łączy przyszłość i przeszłość w jednym ujęciu. Stanowi dowód naszej tożsamości, jest dodatkiem do tworzonej cały czas narracji o nas samych, ale i działa niejako niezależnie. Aktywnie ją buduje uwidaczniając prawdy o nas samych, za każdym razem gdy fotografia zyska nowego obserwatora, lub spojrzymy na nią z innej niż dotąd perspektywy, historia jest pobudzana do życia na nowo.

Bibliografia:

Hagedorn, M. (1994). Hermeneutic photography: An innovative esthetic technique for generating data in nursing research. Advances in Nursing Science17(1), 44-50.

Harrison, B. (2002). Photographic visions and narrative inquiry. Narrative inquiry12(1), 87-111.

Hirsch, M. (1997). Family frames: Photography, narrative, and postmemory. Harvard University Press.

Liechti, O., Ichikawa, T. (2000). A digital photography framework enabling affective awareness in home communication. Personal Technologies4(1), 6-24.

Stuhlmiller, C. M. (1996). Narrative picturing: ushering experiential recall. Nursing inquiry3(3), 183.

Winckler, J. (2003). Gespräch mit Wolfgang Suschitzky, Fotograf und Kameramann, geführt in seiner Wohnung in Maida Vale, London, am 15. Dezember 2001, 22. März 2002, 17. Mai 2002. In Film und Fotographie: Exilforschung (pp. 254-279).

Ziller, R. C. (1990). Photographing the self: Methods for observing personal orientations. Sage publications, Inc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Scroll to top